wtorek Wrzesień 26th 2017

Turkusowe linki, czyli gdzie jeszcze mnie znajdziecie.

Kategorie moich wpisów

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 84209
  • Dzisiaj wizyt: 4
  • Wszystkich komentarzy: 133

Serdecznie polecam

Moja wygrana w konkursie, czyli nowe kosmetyki do testowania.

Cześć wszystkim! Tak wiem, że nie było mnie długo ale po pierwsze niestety miałam kłopoty ze zdrowiem, a po drugie miałam o dalej mam ogrom pracy, także bardzo was przepraszam za moje karygodne zaniedbania i postaram się poprawić.

Dzisiaj przychodzę do was po to aby się wam pochwalić nagrodami jakie dostałam za konkurs walentynkowy w serwisie kobietamag.pl [o którym więcej pisałam tutaj].

Na nagrodę czekałam dość długo, ale opłacało się ponieważ dostałam dodatkowe gratisy, co oczywiście bardzo mnie ucieszyło.

Zadaniem była odpowiedź na następujące pytanie:

Czy uważasz, że Twój partner z kilkudniowym zarostem jest bardziej sexi, czy wolisz mężczyzn gładko ogolonych? W pierwszej męskiej linii kosmetyków Black Multimillionaire od Eveline znajdziesz także wodę toaletową. Czy mężczyzna nawet nie goląc się kilka dni powinien używać tego kosmetyku?

Odpowiedzi należało udzielić w maksymalnie 4 zdaniach.

Zgodnie ze swoją opinią odpowiedziałam, że:

Oczywiście, iż mój przystojny facet jest jeszcze seksowniejszy z kilkudniowym zarostem, który pokrywa jego pociągłą, przystojną twarz. Nic nie jest w stanie równać się z przyjemnością kilkudniowego zarostu lekko drapiącego i drażniącego podczas pocałunków, a także gdy partner całuje mnie po szyi i nie tylko… I choć ogolony wygląda na bardziej zadbanego to za nic nie oddałabym tego kilkudniowego zarostu i wyglądu casanovy, którym uwodzi i nęci i który sprawia, że wręcz nie mogę się doczekać kiedy on do mnie podejdzie i obejmie mnie swoim męskim ramieniem, a ja poczuję zapach jego kuszącej wody toaletowej.

W nagrodę za tą odpowiedź dostałam od firmy Eveline:

  • Żel pod prysznic i mleczko do ciała bioenergetyzujące o zapachu orchidei z linii Spa! PROFESSIONAL. Były one zapakowane w jedno opakowanie jako komplet i naprawdę ładnie razem wyglądają, także myślę, że to dobry pomysł na prezent dla kogoś.

I ja powiem szczerze, że miałam nadzieję, iż uda mi się przetestować te kosmetyki na wyjeździe w ten weekend ale niestety dopadło mnie uczulenie i muszę używać kosmetyków dla alergików. Obawiam się ich używać teraz, zwłaszcza że w tym żelu SLS jest na drugim miejscu natomiast jak tylko moje uczulenie zniknie to z chęcią przetestuje te kosmetyki. Miejmy nadzieję, że cała wysypka zejdzie mi w tempie ekspresowym, także trzymajcie kciuki.

  • Drugim zestawem jaki dostałam jest błyszczyk Colour Celebrities i tusz do rzęs Million Calories. One oryginalnie zapakowane są w jeden zestaw prezentowy, u mnie na zdjęciu zobaczycie je bez pudełka, głownie dlatego, że mój listonosz jest niezbyt delikatny dla przesyłek i to pudełko mi po prostu zgniótł i podarł.

Błyszczyk jest bezbarwny co mi się podoba, ponieważ mam pewność, że kolor mi pasuje, a poza tym producent obiecuje nam, iż będzie on pielęgnował i powiększał wizualnie usta. Co się zaś tuszu tyczy to ma on dawać efekt sztucznych rzęs, wydłużać,  pogrubiać, rozdzielać i unosić. Dużo nam producent obiecuje, a co wyjdzie to się okażę. Ja myślę, że po prostu zrobię wam wpis o tym tuszu jak już się przekonam co i jak jeśli chodzi o jego trwałość itp.

  • I rzeczą, która miała być ostatnia jest 2w1 balsam po goleniu i krem nawilżający BLACK MULTIMILLIONAIRE. Miała być ostania, ale nie jest ale o tym za chwilę. Generalnie powiem, że zapach bardzo mi się podoba i jest typowo męski, bardzo ładny. Natomiast ja nie wiem co ja zrobię z tym balsamem… Ponieważ tak wyszło w moim życiu, że rozstałam się niedawno z chłopakiem to podejrzewam, że balsam albo trafi do któregoś mojego przyjaciela albo ja go zużyje jako krem do stóp lub nocny krem do rąk, bo innego zastosowania nie widzę. Jeśli wy macie jakieś pomysły to dajcie znać na dole w komentarzach!
  • Pierwszym gratisem w tej paczce była torebka na prezent. Bardzo ładna, elegancka, czarna, z logo Eveline. Ja wiem, że to nie dużo, natomiast prawda jest taka, iż sama idea tej nagrody jest taka, że coś komuś dajemy, więc pomysł z dostarczeniem ładnej torebki na prezent wydaje mi się jak najbardziej na miejscu i trafiony.
  • Drugim gratisem, który bardzo mnie ucieszył i który bardzo mi się spodobał jest myjka do ciała. Różowa ze standardowego materiału do wykonywania takich myjek, aczkolwiek ja lubię takie rzeczy, lubię dostawać takie gadżety i bardzo mi się ta myjka podoba, zwłaszcza, że wygląda na mocną i jest bardzo sprężysta. Wymyśliłam też, że pewnie zrobię z niej niestandardowy wypełniacz do koka i o ile mi się to uda to na pewno pokażę wam ten sposób.

I to już koniec mojej paczki, którą dostałam w nagrodę. Mam nadzieję, że cieszycie się ze mną, a ja w miarę moich możliwości postaram się szybko przetestować te kosmetyki i zrobić dla was ich recenzję.

Mam nadzieję, że podoba wam się wpis i moja paczka od Eveline. Dajcie znać co myślicie w komentarzach. Jeszcze raz was bardzo przepraszam za moją nieobecność, aczkolwiek przed świętami praca chce mnie wykończyć. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym dożyła do świąt i do zobaczenia wkrótce!

Komentarze czytelników

Jeden komentarz do “Moja wygrana w konkursie, czyli nowe kosmetyki do testowania.”

  1. ~Ania B. pisze:

    o to wygrana jest świetna widzę
    żeby wygrać,trzeba grać-też biorę udział w konkursach

Skomentuj notkę ~Ania B.